Dzisiaj, wyjątkowo, nie będzie posta o glutenie ani o laktozie (ale wrócę do tematu, obiecuję). Dzisiaj będzie wpis kulinarny. Wiem, wiem, znowu makaron i znowu szpinak, ale co ja zrobię, że bardzo lubię zarówno jedno, jak i drugie? Danie świetne na szybki obiad lub kolację. Jego przygotowanie trwa tyle, ile gotowanie makaronu. Co prawda, szpinak fotogeniczny nie jest, ale bez wątpienia jest to danie warte wypróbowania.
Składniki na 1 porcję:
-2 gniazdka pełnoziarnistego makaronu tagliatelle (ok. 60g)
-150g mrożonego szpinaku
-2 łyżki gęstego naturalnego jogurtu
-1 ząbek czosnku
-25g sera feta
-1 łyżeczka masła
-sól i pieprz
Makaron gotujemy w osolonej wodzie zgodnie z przepisem na opakowaniu.
Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek oraz szpinak. Dusimy, aż szpinak całkowicie się rozmrozi i odparuje wodę.
Do jogurtu dodajemy 2-3 łyżki gorącego szpinaku i dokładnie mieszamy. Zmniejszamy ogień do minimum i wlewamy jogurt na patelnię. Mieszamy, aż wszystko się połączy.
Zdejmujemy z ognia i doprawiamy odrobiną soli i pieprzem.
Sos mieszamy z ugotowanym makaronem. Na talerzu posypujemy fetą.
pomysł na danie zaczerpnęłam z bloga Małgosi.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz